data-mobile="true" data-tablet-width="1030" data-mobile-width="620" data-smoothscroll="1">

Blog poświęcony zagadnieniom IT
w sieciach dostaw i produkcji

Gdzie jest nigdzie?

Napisała  | poniedziałek, 25 czerwiec 2012 16:18
Gdzie jest nigdzie?

Magazyn przyprodukcyjny surowców. Pomoc czy utrapienie?

Magazyn przyprodukcyjny według definicji, jak nazwa prosto wskazuje, wspomaga logistykę działu produkcji. Taki obiekt magazynowy jest ogniwem pośrednim w dostawie surowców i jako podsystem buforowy, umieszczany na wejściu systemu logistycznego przedsiębiorstwa, ma sprzyjać przede wszystkim stabilizacji procesów produkcyjnych i zachowaniu ich ciągłości. To produkcja w zakładzie gra zazwyczaj pierwsze skrzypce, a magazyn ma ją sprawnie wspomagać. Zdarza się jednak często, że magazynowi przyprodukcyjnemu nie poświęca się należytej uwagi.
Rejestrowana skrupulatnie produkcja i jej produkty muszą być zasilane w surowce. Produkcja wie, że „magazyn podstawia” i to wystarczy. Tak, jakby z czarnej dziury wyłaniały się palety wprost na linie produkcyjne. Czasem nie w tych ilościach, czasem nie tego rodzaju, co potrzeba, ale powinny się wyłaniać. Sytuacja nie jest dramatyczna, gdy produkcja pracuje w systemie „push”, czyli „na magazyn”. Działa wtedy na tych samych komponentach, produkując tak długo, jak długo dostępne są zasoby. Najczęściej jednak zakłady działają według zasady „pull”. Jest to metoda „na zlecenie”, uzależniona od pojawienia się konkretnego zamówienia, często produkcja małoseryjna i zindywidualizowana. W takim przypadku jest oczywiste, że nie możemy sobie pozwolić na trzymanie, niezależnie od harmonogramu produkcji, wszystkich surowców na stanie. Załóżmy, że system obsługi zleceń, zamówi surowce na czas. Stoją już w magazynie, gotowe, aby wejść na linie produkcyjne. - W jakich ilościach? - W niezbędnych! - Czyli jakich? – Produkcja decyduje o ilości 5 palet. Dlaczego jednak nie 6 palet, albo nie 4? Nie wiadomo - decyduje o tym produkcja. Gdyby firma wsparła produkcję informatycznym systemem zarządzania, znana by była magazynowi konieczna, stała (!) liczba komponentów niezbędnych do rozpoczęcia zlecenia. Pod zatwierdzony przez logistyków harmonogram oraz dzięki zdefiniowanej recepturze (sposobie) produkcji można precyzyjniej planować zasoby, co wprowadza większy ład w pracy magazynu.

Osobną kwestią jest pytanie, czy takie wydania surowców warte są papierologii? Przecież to jedynie przesunięcie wewnątrz firmy, a w firmie nic nie ginie. Jeżeli będzie za dużo o jedną paletę, to dokona się przesunięcia na inną linię albo zwróci do magazynu. Czarna dziura magazynu surowców rośnie w siłę, karmi się chaotycznymi wydaniami, błędnym podstawianiem nośników na linie produkcyjne i ogólnym brakiem wymiany dokumentów. To, co mogłoby umożliwić bardziej transparentne relacje surowców, to pełne odzwierciedlenie ich przesunięć między produkcją a magazynem w systemie informatycznym, dostępnym wszystkim uprawnionym użytkownikom. Zastosowana technologia automatycznej identyfikacji pozwoliłaby na lokalizację wybranych surówców oraz określenie ich ilości.

Bez rejestracji wydań nie wiadomo kto bierze odpowiedzialność za podstawienie niewłaściwych komponentów na linię, dlaczego tak wiele z nich jest rozpakowanych i co z nimi zrobić? Odstawiona „na chwilę” pod ścianę paleta może tam stać, aż do następnej kontroli zasobów, przez co koniecznością stają się częste inwentaryzacje stanów. Dobrze, jeśli w tym chaosie jest przynajmniej jeden pracownik, który potrafi, mniej lub bardziej sprawnie, nad wszystkim zapanować. Ale pracownicy magazynowi pracują np. do godziny 16-stej, podczas gdy produkcja działa zazwyczaj w trybie całodobowym i o godzinie 22-giej nie ma już do kogo się zwrócić o zasilenie w surowce. Pracownik produkcji nie pójdzie do szefa i nie oznajmi, że trzeba wstrzymać produkcję. Raczej uruchomi wózek widłowy i w najlepszym wypadku zostawi kartkę z napisem – „pobrałem stąd jedną paletę”. System śledziłby takie sytuacje, gdyż pozostawałaby informacja o pobraniach dokonywanych „awaryjnie” przez pracowników produkcji, dzięki czemu sytuacja o stanach jest możliwa do monitorowana na bieżąco. To pozwala generować raporty, obrazujące choćby częstość takich sytuacji, dzięki czemu można się zastanowić nad lepszym rozplanowaniem godzin pracy działów. Ponadto dostępne są szybko takie informacje kto, jak, ile surowców pobrał oraz, co ważne, jak produkcja je spożytkowała – czy w całości – a jeśli nie, to gdzie znajdują się i w jakich ilościach pozostawione „resztki”. Nareszcie nigdzie ma swoje miejsce.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Six sigma w systemie MES

Six sigma to powszechnie stosowana metoda zarządzania jakością i jeden z filarów lean management. Stosowanie koncepcji six sigma w zakładzie produkcyjnym, oznacza dążenie do ograniczenia liczby defektów w wytwarzanych artykułach...

15-12-2017, Autor: Marek Wiązowski

Współdziałanie systemów MES i ERP w zarządzaniu produkcją

Systemy informatyczne optymalizujące pracę działu produkcji są powszechnie stosowane we współczesnych fabrykach. Wiele przedsiębiorstw, które nie przeszły jeszcze procesu cyfryzacji w tym obszarze, rozważa wdrożenie systemu realizacji produkcji (MES -...

19-09-2017, Autor: Marek Wiązowski

Podłączenie systemu MES/SCADA do maszyn bez sterownika PLC

Na pewnym etapie rozwoju, wielu producentów dotyka problem wyboru sytemu do zarządzania produkcją. Argumentów przemawiających za wdrożeniem jest wiele: automatyzacja procesów i obiegu informacji, ścisła kontrola nad zdarzeniami w obrębie...

11-09-2017, Autor: Marek Wiązowski

Genealogia w MES

Tam gdzie "nie da się” śledzić produkcji.  Często, kiedy spotykam się z firmami, w których produkcja jest bardziej skomplikowana niż montaż z policzalnych ilości elementów składowych, słyszę podobne głosy: "U nas...

04-08-2015, Autor: Maciej Wojtkowiak

Uniwersalny czy spersonalizowany?

Interfejs użytkownika w systemach informatycznych wspomagających procesy produkcyjne   W świecie maszyn cyfrowych, globalnej sieci wymiany danych i informatyzacji firm, coraz częściej sięgamy po narzędzia wspomagające procesy produkcyjne. Staramy się planować, mierzyć...

28-03-2014, Autor: Maciej Wojtkowiak

Instrukcje

Zaufaj mi, jestem ekspertem! Po co mi instrukcja? Czy instrukcje w produkcji mają sens? Od kiedy mamy coraz więcej wszelkiej maści sprzętu ułatwiającego pracę i życie, posiadamy "tony papierów i tony analiz...

24-02-2014, Autor: Maciej Wojtkowiak

Ile orzeszków w czekoladzie?

Czy kontrola jakości w fabryce słodyczy to praca marzeń? Pewna gruzińska fabryka czekolady postanowiła rozwijać się i zdobywać kolejne, zagraniczne rynki. Zapewne dział marketingu zdawał sobie sprawę, że należy przetłumaczyć nazwę...

05-12-2012, Autor: Anita Syguda

Pośrodku niczego

Graficzne wskaźniki postępu zleceń produkcyjnych. Gdzie leży środek niczego? Czy można być pośrodku niczego? Czy takie miejsce istnieje? Jeżeli brać pod uwagę podstawowe prawa matematyczne to takie miejsce nie ma racji...

27-08-2012, Autor: Maciej Wojtkowiak

Ile końców ma sznurek

Zasilanie stanowisk produkcyjnych w trybie Lean oraz JiT Z filozofii JIT wynika dziwna sprawa. Stany magazynowe są traktowane jako strata. Coś co ma wartość finansową jest stratą. Im mniejsze stany posiadasz...

23-07-2012, Autor: Robert Dykacz

Gdzie jest nigdzie?

Magazyn przyprodukcyjny surowców. Pomoc czy utrapienie? Magazyn przyprodukcyjny według definicji, jak nazwa prosto wskazuje, wspomaga logistykę działu produkcji. Taki obiekt magazynowy jest ogniwem pośrednim w dostawie surowców i jako podsystem buforowy...

25-06-2012, Autor: Anita Syguda

Po co zebrom paski?

Czy partie i numery seryjne w genealogii produktu to jedyny niezbędny ślad? Zebra to nietypowe zwierzę, które dzięki swojemu charakterystycznemu ubarwieniu odróżnia się od innych zwierząt z terenów sawanny. Patrząc na...

07-05-2012, Autor: Maciej Wojtkowiak

Media społecznościowe